Moja własna historia

Moje odchudzanie i moja dieta dla kazdego.

Nadzieja.

“Suplementy” – to słowo padło z ust mojej dawnej przyjaciółki podczas rozmowy telefonicznej kiedy to wyżalałam się na swoje niepowodzenia związane z dietą i odchudzaniem. Przyznam, że słowo to nie było mi obce, ale nigdy nie interesowałam się szczegółami.

Umówiłam się z koleżanką w kawiarni i spotkałyśmy się. Nie widziałyśmy się dawno więc byłam mocno zaskoczona jej wyglądem. Pamiętałam ją przecież jako osobę z nadwagą, która podobnie jak i ja ciągle walczyła z nadmiarowymi kilogramami i dla której odchudzanie było życiową obsesją. To też zdziwiłam się widząc szczupłą, zadbaną kobietę – jakby zupełnie inną osobę.

Jak ona to zrobiła?

“Suplementy” – znowu padło to słowo. Suplementy czyli produkty których zadaniem jest uzupełnienie niedoborów składników jakich nie możemy dostarczyć organizmowi w codziennym posiłku. Okazało się, że moja koleżanka od prawie roku odżywia się produktami Herbalife – to są właśnie te suplementy – czyli niskokaloryczna żywność, witaminy, mikroelementy, aminokwasy itp. Zapytałam jak sobie radzi z głodem? Okazało się, że głodu nie ma – trzeba się najeść do syta specjalnym koktajlem, który jest niskokaloryczny, ale jednocześnie doskonale dożywia organizm.

Tak – to było chyba coś dla mnie.

© 2009