Zdecydowałam się!
Będę się odchudzać tak jak moja koleżanka. U poleconej konsultantki zakupiłam zestaw Herbalife: koktajl proteinowy, odżywkę białkową, błonnik dietetyczny i aktywny (zapewniała, że tak musi być), witaminy oraz herbatkę mającą wpływ na lepszą przemianę materii
No i pełna obaw zaczęłam
Rano koktajl proteinowy i kilka łyżek odżywki białkowej – dokładnie wymieszane z mlekiem o niskiej zawartości tłuszczu. Parę minut wcześniej oba błonniki, a w trakcie picia koktajlu – witamina. I do pracy. W pracy – warzywa, owoce i woda – dużo wody niegazowanej.
Bałam się głodu – ale okazało się, że bez problemu doczekałam obiadu. Bo obiad je się normalny i to wcale nie musi być najmniejsza porcja. Konsultantka wyliczyła, że musi to być ok. 1000 kcal czyli zwykły obiad jednodaniowy. W trakcie obiadu witamina, a krótko przed – tabletki z błonnikiem. Kolacja – identyczna jak śniadanie – znowu koktajl Herbalife na mleku lub jogurcie. I cały dzień woda, 2 – nawet 3 litry wody niegazowanej.
I nie czułam głodu!!!
Po tygodniu poczułam po ubraniu, że coś się dzieje. Tak wyraźnie ubranie “powiększyło się”. Z niecierpliwością czekałam na pierwsze ważenie, które miało się odbyć po tygodniu od rozpoczęcia odchudzania. Tak – było 1,5 kilograma mniej!!! Centymetry też spadły!!!!
Jakaż byłam szczęśliwa, mimo, że wiedziałam, że to dopiero początek. Ale byłam pewna, że Herbalife to dobra droga i muszą nią konsekwentnie podążać.